formacjaKażdy powinien jechać na festiwal

Każdy powinien jechać na festiwal

Festiwal w Hautecombe “Welcome To Paradise” to miejsce, w którym zmieniło się moje myślenie o chrześcijańskich imprezach.

Festiwal organizowany jest przez wspólnotę Chemin Neuf, która powstała we Francji, ale ma swoje domy w wielu krajach na świecie. Jest to wspólnota katolicka o powołaniu ekumenicznym, którą założył jezuita, Ojciec Laurent’a Fabre’a. 

Pierwszy raz pojechałam na niego w 2021 roku i szczerze pojechałam tam przez przypadek i niechętnie. Koleżanka namawiała mnie, by wybrać się z nią w podróż autem do Francji (na ten właśnie festiwal), a ja pierwotnie się zgodziłam, chociaż w głębi chciałam zrezygnować. Nie miałam żadnych planów na te dni, a że siedzenie w domu to nie moja bajka i ciągle mnie gdzieś nosi, stwierdziłam, że to dobra opcja. Mieliśmy jechać w 4 osoby. Na początku nie było łatwo – samochód mojej koleżanki popsuł się kilka dni przed wyjazdem, a mój był zbyt słaby na taką podróż. Udało się zorganizować inny pojazd. Swoją drogą, nasz czwarty podróżnik to była koleżanka kolegi koleżanki koleżanki, więc to był cud, że znaleźliśmy się jakoś. Nie jechaliśmy na początek Festiwalu, tylko na jego 3. Dzień. Wyruszyliśmy w 24 godzinną podróż autem. Dla mnie totalna frajda i przygoda, ale prowadzenie w nocy było hardcorem. Zmienialiśmy się co 2-3 godziny. I jakimś cudem dojechaliśmy do Hautecombe.

Zakochałam się w tym miejscu od razu. Nie dość, że widoki zapierają dech w piersiach, to otaczające góry sprawiają wrażenie, że świat poza HTC nie istnieje. To idealne warunki do duchowych przeżyć. Chociaż na festiwalu Wifi działa świetnie, to nie jest w ogóle potrzebne 😀 Program był bardzo różnorodny i wiele rzeczy działo się na raz, przez co pierwszy raz w życiu nie mogłam spróbować wszystkiego- co było dla mnie bardzo trudne. To było pierwsze przełamanie mojej strefy komfortu – muszę wybrać coś dla siebie, rezygnując z wydarzeń, które odbywały się w tym samym czasie. Pierwszy festiwal nie był dla mnie duchowym przełomem, ale otworzył mi oczy na jakościowy, estetyczny Kościół. Uświadomił mi, że chrześcijaństwo może, a nawet powinno być jakościowe, nie można działać byle jak. Opactwo w którym odbywa się Festiwal Welcome to Paradise jest piękne samo w sobie i cudnie zaaranżowane, co będzie sprzyjać każdemu estecie 😉

W 2022 roku na Festiwal przybyło około 300 Polaków, w tym delegacja Ukraińska! To około 260 więcej niż 2021 😀 A odbyło się to za sprawą jednego człowieka z wizją oraz kilku fantastycznych ludzi, którzy zorganizowali wyjazd autokarami z Polski 😀Nieskromnie dodam, że przyczyniłam się również i ja. Na cały Festiwal przyjechało około 1500-2000 osób. Spaliśmy klasycznie pod namiotami, posiłki zapewnione – najlepszy wakacyjny vibe. W namiocie gotowały się szampony (35 st Celsjusza), a w duszach działy się niesamowite rzeczy. Wszystko okraszone imprezami przy piwku wieczorem, żeby zresetować głowę. 

 

W ubiegłym roku było dużo gości z Polski: abp Grzegorz Ryś, pastor Olek Włodkowski, pastor Michał Włodarczyk i Marcin Zieliński. Wspierała nas Fundacja Służąc życiu, dzięki której mogliśmy pojechać do Hautecombe za darmo. Na kanale fundacji możecie odsłuchać wywiady z uczestnikami festiwalu oraz niektóre konferencje: tu link. W planie dnia poranne modlitwy do wyboru: m. in. Franciszkańska, modlitwa w ciszy lub osobista. Po śniadaniu czas na szkoły 😀 Trzeba było zdecydować się na jedną, można było też na żadną – wszystko oparte na wolności wyboru. Szkoła Charyzmatów, Szkoła Modlitwy w ciszy lub Bootcamp uwielbieniowy. Później w planie konferencje o duchowości, społeczeństwie, Kościele. Równolegle działała strefa Fit and Fun, czyli szerokie możliwości dla sportowców i nie tylko: kajaki, gry zespołowe, paralotnia, wycieczki górskie, zdobywanie szlaków wspinaczkowych. Nie zabrakło codziennej Mszy Świętej i wieczornej adoracji. Ku mojej wielkiej uciesze pojawiło się też Protestanckie nabożeństwo i byłam zaszczycona, że mogłam brać w nim udział. Wieczorem impreza – idealny czas do integracji i wyluzowania.

Wieczór pojednania

 

Jeden wieczór jest poświęcony wejrzeniu w siebie, przyjrzeniu się swojemu życiu. Prowadzony jest ku refleksji, rachunku sumienia. Można napisać list (który nie musi zostać wysłany) do osoby która nas skrzywdziła lub którą skrzywdziliśmy, której chcemy za coś podziękować, przeprosić etc. Podczas tego wieczoru bracia i siostry ze wspólnoty oferują modlitwę wstawienniczą, ale też po prostu zwykłą rozmowę i wsparcie. W tym roku również pastorzy służyli rozmową podczas tego wieczoru.

Moje odczucia

 Największe wrażenie zrobiła na mnie Szkoła Charyzmatów. Współprowadził ją lider wspólnoty Hesed z Gdyni i brat ze wspólnoty. Szkoda, że były to tylko 3 dni. Pierwszy dzień był dla mnie najbardziej dotykający. Dobraliśmy się w pary z osobami, których wcześniej nie znaliśmy. Nie pamiętam dokładnie jakie mieliśmy “ćwiczenie”, ale chyba mieliśmy się pomodlić o słowo dla drugiej osoby. Zaznaczam, że nie miałam wtedy stanów  depresyjnych, nie byłam smutna – to był mój zdrowy zdrowy czas. Podczas modlitwy o słowo dla mojej nowej znajomej (poznanej 3 sekundy wcześniej) ogarnęła mnie taka miłość, takie poczucie bezpieczeństwa, że od razu się rozpłakałam, bo to było tak piękne i mocne. Jestem osobą wrażliwą, czasem nawet zapłaczę na filmie – ale w tamtym momencie to nie pochodziło ode mnie – nie miałam w sobie żadnych podstaw, żeby poczuć ten ogrom miłości i się totalnie rozkleić z tego powodu. Jestem przekonana, że to pochodziło od Niego. 

W tym roku z okazji ŚDM, Festiwal nie odbywa się we Francji, ale w Portimao na południu Portugalii (26-31 lipca 2023). Wiem, że to logistyczne wyzwanie – sama jeszcze nie wiem czy dostanę urlop, ale bilety już mam i będę kombinować, żeby dotrzeć na miejsce, bo zdecydowanie Festiwal to miejsce gdzie można znaleźć odpowiedzi, których jeszcze nie wiemy, że potrzebujemy.

 

Link do strony festiwalowej: https://welcometoparadise.fr/pl/

 

Zapisy kończą się 15 maja! Z serca zapraszam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *