Weekend Pełen Łaski
Powiedzieć, że ten weekend to dobry czas, to jak nic nie powiedzieć. Nie byłam na wszystkich rekolekcjach w Polsce, ale wiem, że te są po prostu wyjątkowe.
Kilka lat temu usłyszałam po raz pierwszy o Weekendzie Pełnym Łaski. Oglądałam klimatyczne zdjęcia Sebastiana Nycza i zachwyciłam się. Zachwyciłam się pięknem ludzi, których widziałam na relacjach. Zachwyciłam sie całonocną adoracją, wielbieniem z niesamowitym zespołem OWCA. Zachwyciłam się ośrodkiem, który otaczają pola i z którego okien ciągną się widoki, które resetują mózg. I było to dla mnie zupełnie nierealne, że kiedyś będę mogła tam pojechać. Możliwe, że sami przeżyliście taki moment w życiu, kiedy coś, co od zawsze było tylko kruchym marzeniem i bajką, urzeczywistnia się w mgnieniu oka. Tak miałam z WPŁ.
Pierwszy raz na Górę Świętej Anny pojechałam w listopadzie 2021. Co prawda znałam już ten ośrodek z innych rekolekcji, ale Fundacja Malak pokazała mi to miejsce w odmienny sposób. Potem byłam jeszcze na 2 WPŁ – ostatni w czerwcu 2023. I z pewnością będę starać się uczestniczyć nadal. Szczególnie ostatni weekend był bardzo klimatyczny – przestrzeń wspólna była kojąco zaaranżowana. Podczas rekolekcji znajdziecie czas zarówno na dynamiczne wielbienie z zespołem Owca, jak i ciszę na refleksję i przestrzeń dla siebie. Intelektualne wygibasy od Ojców Dominikanów zagwarantowane ;D Jak dla mnie niczego więcej nie trzeba.
Ciepło, luz, bezpieczeństwo, wspólnota, jakość – takie słowa przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o WPŁ. Każdy może być tam sobą, każdy znajdzie coś dla siebie. I choć to tylko 3 niecałe dni, to mają one w sobie tyle gęstości i jednocześnie czas na pauzę i rozmowy. Jestem zachwycona za każdym razem. I wdzięczna, za wszystkie chwile, których potrzebuje moja dusza, a które otrzymuję na WPŁ. Fundacja Malak rozłożyła mnie na łopatki domowym klimatem, jaki potrafi wyczarować na Górze Świętej Anny.
Ludzie, których tam poznałam sprawili, że wróciła mi wiara w Kościół. Istnieje naprawdę dużo osób, które używają dwóch skrzydeł – wiary i ROZUMU. Z tym zawsze kojarzą mi się głoszenia oo Dominikanów – z tym idealnym połączeniem i balansem. Odnoszę wrażenie (ale to tylko moja obserwacja), że spotykam tam ludzi, którzy preferują życie slow. Którzy doceniają drobne, bardzo dobre chwile. Może to ten krakowski vibe, może to Mejbelin ;D
Z serca polecam! Przyjedźcie i doświadczcie tego magicznego czasu.
21. października w Krakowie odbędzie się wyjątkowo: Wieczór Pełen Łaski. Głosić będą o. Adam Szustak i o. Tomasz Nowak. Od godziny 14 Fundacja zaprasza na kawę do swojej nowej siedziby na ul. Szewską, później koncert, Msza, głoszenie ojców i adoracja. Wstęp jest bezpłatny i nie obowiązują zapisy 🙂
Klimatyczne zdjęcia z 24. Weekendu Pełnego Łaski od Sebastiana Nycza możecie zobaczyć tu.
Fundacja Malak organizuje też inne wydarzenia – na szczęście ma być ich teraz więcej, więc zapraszam na stronę Fundacji po więcej informacji.
A może już byliście na WPŁ i chcecie podzielić się wrażeniami? Zapraszam do kontaktu na moim instagramie – link po prawej stronie strony 😀
Ściskam
+
Dodaj komentarz