Ekologiczna kuchnia
Rozpoczynamy serię o ekologii w codzienności! Na początek kuchnia! Ekologia jest bliska mojemu sercu od wielu lat. Zainspirowana lesswaste kilka lat temu, zmieniłam wiele rzeczy, by być bliżej celu “nieprodukowania śmieci”. Polecam ten ekobooka opracowanego przez Caritas Polska, którego możecie zgarnąć za darmo TUTAJ. Zapraszam na wpis! #ekośroda
Centrum domu, miejsce na najlepsze imprezy. Jak sprawić, by produkować mniej odpadów w kuchni? Odpadów których nie można recyklingować lub które są trudne w przetworzeniu? Od razu podkreślę, że nikt nie zapłacił mi za promocję poniższych produktów, wszystko kupiłam za swoje 😀 Chcę, by to był konkretny przewodnik po rzeczach, które mam i które są (w mojej ocenie) bardziej eko 😀
Ekologiczne zmywanie
Każda biodegradowalna gąbka, bambusowa szczotka będzie super. Oczywiście są niestety droższe niż klasyczne, ale przynajmniej nie rozkładają się milion lat. Gąbki klasyczne do mycia naczyń i tak musimy wyrzucić do zmieszanych, więc taka gąbka nie powróci do obiegu w nowym wcieleniu (zawierają resztki jedzenia, detergentów). Ja mam gąbki z “Cleangang” zamiennie ze szczotkami bambusowymi dostępnymi nawet w IKEA. Tu link do gąbek z agawy (pierwsze, które znalazłam w internecie) https://odpady.org/gdzie-wyrzucac-gabki/ Jest mnóstwo fajnych alternatyw!
Płyn do mycia naczyń
Rzadko zmywam ręcznie, ale jeśli już to na zmianę używam mydła do naczyń firmy Dolina Czeremchy w szkle TUTAJ lub płynu w szkle firmy Balja (której jestem fanką!) TUTAJ.
Ekologiczna chemia do zmywarki
Tutaj firma Balja wchodzi cała na biało, bo ma cały pakiet – proszek do zmywarki, sól i nabłyszczacz <3 Mój stały zestaw od lat. Naczynia są czyste i nie ma na nich tego “chemicznego” zapachu. Polecam!
Papier do pieczenia
Kiedyś miałam matę silikonową z IKEA, ale niestety nie mogłam jej w pewnym momencie doczyścić i musiałam się z nią pożegnać, bo “brud” ingerował w jedzenie 🙁 Od jakiegoś czasu używam do pieczenia po prostu naczyń żaroodpornych – nie wykładam ich żadnym papierem do pieczenia – robię tak np ciasta i jestem bardzo zadowolona 😀 Vivat naczynia żaroodporne do ciast! Raz na jakiś czas użyję folii aluminiowej, gdy robię pizzę, z której wiem, że coś puści sok i muszę zabezpieczyć piekarnik przed gigantycznym przypaleniem. A do takich przypaleń mam silniejszą chemię – używam jej tylko w ostateczności. Ważne jest minimalizowanie niż radykalizm – samą wodą i solą ciężko doczyścić spore przypalenia w piekarniku.
Blaty i płyta
Rozcieńczam płyn do mycia naczyń z wodą i używam ścierek wielorazowych do czyszczenia. Jak najmniej ręczników papierowych – chyba, że wyleje się duża ilość tłuszczu – wtedy niestety ręczniki papierowe idą też w ruch.
Zakupy
Owoce kupuję luzem, kasze i makarony również. Jeśli nie są dostępne to w papierowych opakowaniach lub plastikowych – śliskie opakowanie z plastiku ma większe szanse na recykling, niż perforowana torebka po ugotowanej kaszy gryczanej. W bagażniku staram się mieć kilka toreb wielorazowych na zakupy, by nigdy nie zapominać 😀 i zawsze robię PLAN JEDZENIA a potem plan zakupów 😀
Mam nadzieję, że te kilka konkretów ode mnie pomogą Wam być bardziej eko.
A jakie Wy macie sposoby na lesswaste?
Ściskam!
Dodaj komentarz